Poznański Szlak Forteczny

Schron piechoty twierdzy Poznań,
później przeciwlotniczy

LEWY BRZEG WARTY

Obiekty twierdzy poligonalnej

Obiekty twierdzy fortowej

Elementy twierdzy fortowej

PRAWY BRZEG WARTY

Obiekty twierdzy poligonalnej

Obiekty twierdzy fortowej

Jeśli zauważysz dewastację lub niepokojące zjawiska na terenie obiektu zabytkowego, prosimy o kontakt: tel. 61 878 45 14 lub e-mail fortyfikacje@um.poznan.pl


Poznańskie fortyfikacje istnieją już ponad 1000 lat – ich historia sięga czasów średniowiecza. W pierwszej połowie XIX wieku powstała potężna twierdza poligonalna. Później, po zjednoczeniu Niemiec, umocnienia rozbudowano w nowoczesnym systemie fortowym. W latach 1876–1886 wokół miasta zbudowano 9 fortów głównych (nr I – IX) i 3 mniejsze forty pośrednie (IVa, VIa i IXa). W latach 1887–1890 pierścień fortyfikacji rozbudowano o kolejne 6 fortów pośrednich nowego typu (Ia, IIa, IIIa, Va, VIIa i VIIIa) oraz kilkadziesiąt schronów dla piechoty, dla artylerzystów i do składowania amunicji. Fortyfikacje były rozbudowywane i modernizowane aż do wybuchu I wojny światowej i w końcu stworzyły skomplikowany system umocnień, zajmujący ogromny obszar o średnicy prawie dziesięciu kilometrów.


Schron został wybudowany w 1904 roku na międzypolu fortów VIII i VIIIa, dla wzmocnienia południowo-zachodniego, słabiej narażonego na atak, odcinka twierdzy Poznań. Przeznaczony był dla piechoty.


Wykonany z betonu schron składał się w sześciu pomieszczeń żołnierskich (dwóch większych i czterech mniejszych), pomieszczenia oficerskiego, składziku i ubikacji. Pomieszczenia łączył korytarz przebiegający wzdłuż całego schronu, z którego kilkoma wyjściami można było sprawnie opuścić ukrycie i zająć stanowiska polowe przygotowane do obrony na przedpolu i skrzydłach. W okresie pokojowym obiekt nie był obsadzony wojskiem, gdyż ze względu na niesprzyjające warunki bytowe (wilgoć, ograniczone oświetlenie), żołnierze mieszkali w garnizonowych budynkach koszarowych.


Podczas I wojny światowej zarówno schron, jak i cała poznańska twierdza nie miał okazji sprawdzenia się w walce, ale zapewne pozostawał przygotowany w stanie zmobilizowanym do około 1916 roku. Później, ze względu na odsunięcie się linii frontu wschodniego na ponad 500 kilometrów od Poznania, obiektu nie wykorzystywano. W okresie powstania wielkopolskiego schron i całą przestarzałą już wtedy twierdzę ominęły działania zbrojne. Pod koniec okresu międzywojennego zachodnią część pierścienia fortecznego przygotowano do obrony w związku ze spodziewaną agresją niemiecką. Wykonano wtedy prawdopodobnie fortyfikacje polowe, oczyszczono przedpole, a pobliską ulicę Grunwaldzką planowano zablokować zaporami przeciwpancernymi. Jednak ze względu na wycofanie się Armii Poznań i zajęcie miasta bez walk przez Wehrmacht we wrześniu 1939 roku, fortyfikacje po raz kolejny nie wzięły udziału w walkach. Podczas okupacji niemieckiej na schronie i w jego najbliższym sąsiedztwie funkcjonowała radiostacja.


Pod koniec 1944 roku w związku ze zbliżaniem się wojsk radzieckich do ziem polskich i dawnych granic Rzeszy, dowództwo Wehrmachtu szukało możliwości wzmocnienia obrony własnych wojsk przez wykorzystanie m.in. istniejących już fortyfikacji. Pomimo, że wybudowana przez armię pruską poznańska twierdza nie przystawała swoimi rozwiązaniami technicznymi do pola walki II wojny światowej, postanowiono mimo wszystko wykorzystać istniejące forty i schrony do obrony Poznania, ogłoszonego twierdzą. Na całym obwodzie twierdzy fortowej po raz kolejny wykopano lub poprawiono istniejące już okopy, które na newralgicznych odcinkach, takich jak przede wszystkim odcinek wschodni, wsparto rowem przeciwpancernym. Ponieważ wszystkie poznańskie schrony z przełomu XIX i XX wieku są schronami biernymi, a więc nie można było prowadzić z nich ostrzału, wykorzystano je jako ukrycie przed nieprzyjacielskim ogniem oraz swego rodzaju zaplecze socjalne dla żołnierzy walczących w warunkach zimowych na pozycji polowej. Przerwanie linii obrony niemieckiej przez Rosjan nastąpiło w rejonie Dębca i Górczyna, a w okolicy dzisiejszej ulicy Babimojskiej toczono tylko niewielkie walki, które doprowadziły do wycofania się zagrożonych okrążeniem wojsk niemieckich na Cytadelę w pierwszych dniach lutego 1945 roku. Do wczesnych lat 50. XX wieku obiekt pozostawał opuszczony, stając się dla okolicznych mieszkańców zasobem materiałów budowlanych, a dla ich dzieci placem zabaw.


Narastające napięcie pomiędzy dwoma przeciwstawnymi ideologicznie blokami na świecie: Paktem Północnoatlantyckim (NATO) pod przywództwem Stanów Zjednoczonych i Układem Warszawskim pod przywództwem Związku Radzieckiego doprowadziło do tzw. kryzysu kubańskiego. We wczesnych latach 60. XX wieku zaczęto brać realnie pod uwagę możliwość wybuchu kolejnego konfliktu zbrojnego o zasięgu światowym. Armie dwóch głównych supermocarstw posiadały w swych arsenałach broń masowego rażenia. Dlatego zaczęto poszukiwania możliwości zabezpieczenia się przed jej niszczącymi skutkami. Naturalnie najlepszym sposobem byłoby wybudowanie schronów odpowiadających zapotrzebowaniu pola walki okresu zimnej wojny, ale nie dysponowano wystarczającymi środkami, a wręcz brakowało ich całkowicie. Dlatego zwrócono się ku już istniejącym, choć przestarzałym obiektom, ale jednak o solidnej konstrukcji, które można by zaadaptować na ukrycia. Wytypowano m.in. położony trochę na uboczu schron o konstrukcji betonowej przy ulicy Babimojskiej. Aby mógł oprzeć się atakowi nuklearnemu, a takiego spodziewano się w pierwszej kolejności, należało dokonać szeregu przebudów. Przede wszystkim, dla zniwelowania działania fali uderzeniowej i cieplnej, zasypano elewację, tworząc łagodny pagórek. Zaślepiono wszystkie wejścia poza skrajnymi, dobudowując do jednego z nich labiryntowy korytarz służący za główne wejście, a z drugiego wyprowadzając szyb i przekształcając je w wyjście awaryjne. Zmieniono funkcje wielu pomieszczeń, przekształcając je w pomieszczenia użytkowe. W najdalej położonych dawnych izbach żołnierskich umieszczono agregat prądotwórczy i urządzenia filtrowentylacyjne. Kolejne pomieszczenie przeznaczono na centralkę telefoniczną. Dla poprawienia warunków bytowych w obiekcie dobudowano osobne pomieszczenie kotłowni z przyległym do niego składem opału (koksu). Na powierzchni ziemi, u wylotu dobudowanego korytarza będącego wejściem do schronu, wzniesiono niewielki budynek o lekkiej konstrukcji, z którego pełniono funkcje dozorowe.


Schron był (jak na ówczesne warunki) bogato wyposażony i prawdopodobnie pełnił funkcję lokalnego ośrodka dowodzenia drużynami Powszechnej Samoobrony, które miały brać udział w likwidowaniu szkód powstałych po ataku bronią masowego rażenia na terenie Grunwaldu i południowego Poznania. Schron z pewnością nie miał służyć jako ukrycie dla ludności cywilnej, gdyż były wtedy położony peryferyjnie w stosunku do głównych ośrodków miejskich, dojście do niego nie było oznakowane oraz nie miał części socjalnej przeznaczonej na przyjęcie kilkusetosobowej grupy ludzi. Obiekt pozostawał prawdopodobnie w stanie zamkniętym, dozorowanym, gotowym do użycia do wczesnych lat 80. XX wieku, a następnie stał się składnicą niepotrzebnego sprzętu i wyposażenia drużyn Obrony Cywilnej z okolicznych przedsiębiorstw. Definitywnie jego rola militarna zakończyła się na początku lat 90. XX wieku, kiedy w podziemiach zaczęła funkcjonować harcówka, próby prowadził zespół muzyczny, a następnie stał opuszczony.


Od 2014 roku obiektem opiekuje się grupa Poznańczycy.

Michał Budnik, Poznańczycy

Zwiedzając fortyfikacje należy zachowywać nadzwyczajną ostrożność.
Niektóre obiekty są zniszczone i potencjalnie niebezpieczne.
Osobom bez doświadczenia w turystyce fortecznej zalecane jest skorzystanie z pomocy przewodnika.



Schron dla kompanii piechoty zbudowano w latach 1903–1904. Miał 6 pomieszczeń dla żołnierzy, wyposażonych w ławki lub piętrowe prycze (dwa większe pomieszczenia pośrodku). Mniejsze pomieszczenie przeznaczono dla oficerów. W każdym z pomieszczeń mieszkalnych był piec i miejsca na lampy olejowe. Po prawej stronie znajdowała się latryna i magazyn, a po lewej – studnia. Elewacja była odsłonięta, miała 8 okien oraz 8 wejść.

Twierdza Poznań

Schron przeciwlotniczy ukryto całkowicie pod ziemią: zamurowano drzwi i okna, następnie ścianę frontową zasypano. Do wnętrza prowadziła klatka schodowa i szyby ewakuacyjne oraz wentylacyjne. Schron był samowystarczalny, w środku umieszczono m.in. agregat prądotwórczy, kotłownię, filtrownię, a także zgromadzono odpowiednie zapasy.

Twierdza Poznań
W czasie II wojny światowej obok schronu znajdowała się podwójna bateria przeciwlotnicza. Na zdjęciu lotniczym widać stanowiska ogniowe tworzące charakterystyczne pięcio- i sześciokątne grupy. Między nimi znajduje się schron. W lewym górnym narożniku widać fragment rowu przeciwczołgowego otaczającego miasto. Droga u góry zdjęcia to dzisiejsza ulica Grunwaldzka. Zdjęcie ze zbiorów NARA.

Twierdza Poznań
Członkowie grupy Poznańczycy oraz zaprzyjaźnieni rekonstruktorzy przy ulicy Babimojskiej w Poznaniu, w mundurach oddziałów Powszechnej Samoobrony. Formacja ta, będąca poprzedniczką dzisiejszej Obrony Cywilnej, funkcjonowała w latach 60. XX wieku i była jednym z użytkowników zmodernizowanego niemieckiego schronu piechoty.

Twierdza Poznań
Przewodnik oprowadzający po ekspozycji w schronie występuje w historycznym mundurze Powszechnej Samoobrony. Fot. M. Zakrzewski/PLOT.

Tablice informacyjne Poznańskiego Szlaku Fortecznego sfinansowano z Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego. Szlak został wytyczony w oparciu o koncepcję przygotowaną przez Porozumienie dla Twierdzy Poznań i prace Zespołu ds. fortyfikacji poznańskich Urzędu Miasta Poznania.

Opracowanie, rysunki, zdjęcia: Mariusz Wojciechowski, Jacek Biesiadka, Andrzej Gawlak, Wojciech Waraczyński.
© 2015 M. Wojciechowski, J. Biesiadka, A. Gawlak, Pracownia JB72, Autorzy OpenStreetMap.

Poznań